Wybierasz się na pierwszą podróż z niemowlakiem? Gratulacje! Mimo wszelkich wątpliwości jakie masz pocieszające jest to, że tysiące rodziców robiło to przed Tobą i jakoś im się udało. Tobie też się uda i wkrótce dołączysz do klubu podróżujących rodziców. Wbrew pozorom niemowlaki są doskonałymi kompanami w podróży. Piszę to z perspektywy czasu. Nie narzekają już po 3 minutach podróży, nie potrzebują, co chwilę zmienić pozycji, nie pytają „czy daleko jeszcze”. Nie potrzebują także pełnowymiarowego łóżeczka, ani biletu na samolot a ich picie można wnieść przez bramki na lotnisku.

Widzicie? – same zalety. Jedyne, co spędzało mi sen z powiek to myślenie, czy wszystko wzięłam. Może zatem przyda Wam się moja lista.



Nosidełko lub chusta

Ilu zwolenników tylu przeciwników. Chusta była naszym awaryjnym lecz absolutnie niezbędnym dodatkiem do bagażu podręcznego. Wózek nie zawsze jest najbardziej poręczny na przykład przy zwiedzaniu zabytków, gdzie jest dużo schodów lub dłuższych wycieczek. Choć jeszcze zanim traficie do wymarzonego celu podróży czeka Was przeprawa przez dworce czy lotniska. Nawet jeśli będziecie mogli wziąć wózek to nie zawsze Wam go oddadzą od razu po wyjściu z samolotu. Wtedy nosidełko lub chusta zaoszczędzą Wam dużo problemu. Duże lotniska to długie kolejki, oczekiwanie na bagaże i świadomość, że Wasz wózek może wyjechać na drugim końcu, na linii dla bagaży wymiarów niestandardowych. Ręce opadają.

Wózek

Po prostu spacerówka. Moim zdaniem musi spełniać 5 rzeczy, by była idealna na krótkie i dalekie wyprawy. 1- musi być lekka 2- musi łatwo się składać I rozkładać (jedną ręką/nogą). 3- musi być zwrotna i łatwo się prowadzić (wymijanie tłumów, wyjeżdżanie z autobusów itp.). 4- duży kosz (gdzie można wrzucić zarówno koc, butelkę wody czy małe zakupy). 5- duża budka – taka, która kryje dobrze od słońca czy wiatru. Jest jeszcze jedna rzecz, niezbędna dla niemowlaków – siedzenie powinno się rozkładać na płasko.

Karabińczyk na wózek

Pozostajemy wciąż w temacie wózka. To Małe coś sprawiło, że pożegnałam się z wizerunkiem matki polki z siatami w dłoniach, dzieckiem na ręku i wózkiem w zębach. To jest mój mały niezbędnik – karabińczyk. Podczepiam do niego wszystkie torby, które nie zmieściły w koszu wózka, niezbędne zabawki, czy nawet klucze.

Łóżeczko turystyczne

To gdzie dziecko będzie spać jest wbrew pozorom bardzo ważne. Jeśli dziecko jest wyspane to mniej grymasi, a szczęśliwe dziecko to szczęśliwi rodzice. W zależności od wieku dziecka można wybrać mniejsze lub większe łóżeczka turystyczne. Te mniejsze, bardziej przypominające namiotowa wersję kołyski, mają długość około 90 cm więc nadają się na pierwszych kilka miesięcy. Ważną kwestią było też dla mnie ile zajmuje i waży opakowanie (niestety raczej dużo jeśli wybierzemy tradycyjne łóżeczka turystyczne). Jeśli zamierzacie je używać do drzemek na świeżym powietrzu to warto zaopatrzyć się też w osłonę UV od słońca. Niektóre hotele mają je na swoim wyposażeniu więc warto o nie zapytać i zarezerwować.

Torba do zmiany pieluchy

Mimo wielkiej torby z rzeczami dziecka, o której pisałam kiedyś tutaj <<link>> w oddzielnej kieszeni mam mała torbę tylko z rzeczami do przewijania. W zależności od długości podróży mam (i wieku dziecka) zazwyczaj mam tam od 3 do 7 pieluszek, paczkę mokrych chusteczek, trochę waty, krem na odparzenia, antybakteryjny żel do rąk i matę do przewijania. Można też zapakować chusteczki antybakteryjne, czy torebki na pieluszki/ Ponieważ jest to odrębna torba jest bardzo poręczna. Nie muszę ciągnąć dużej torby do toalety, czy mogę ją łatwo przełożyć między torbami. Moja torba jest przezroczysta, wystarczy więc rzut oka i wiem czego mi brakuje.

Pielucha tetrowa

Mam kilka takich pieluch tetrowych dużych rozmiarów. Zazwyczaj na podróż wystarczy mi jedna, dwie sztuki. Zastosowań pieluchy tetrowej jest na prawdę bez liku. Wymienię tylko kilka ale jestem pewna,że do tej listy dopiszecie łatwo swoje przykłady. Interesujące jest to, że z tymi przykładami wiążą się interesujące historie. Śliniak, ręcznik do wycierania rączek i twarzy, kocyk, okrycie podczas karmienia piersią, mata do przewijania, pieluszka, worek na zabawki, temblak na rękę, chusta na głowę. Jak widzicie musicie koniecznie zapakować ją na podróż.

Karmienie

O tym będzie kiedyś oddzielny post. Odkąd mieliśmy kilka niefajnych przygód jedzenie i przybory (talerzyk lub miseczka, własny kubek i sztućce dla dziecka) zabieramy ze sobą. Nie zapomnijcie też o wodzie. Lepiej mieć jej więcej niż mniej bo przydaje się nie tylko do picia.

Ciuchy na zmianę i nie tylko

Wypadki się zdarzają, szczególnie w podróży. Problemy brzuszkowe (wymioty, biegunka) są najczęstszymi dolegliwościami, które będą wymagać zmiany odzieży. Jeśli wiemy, że Nasze dziecko nie najlepiej znosi podróżowanie to oprócz zapasowej odzieży warto zabrać też lekarstwa, kilka toreb na wymioty, więcej mokrych chusteczek czy ręcznik papierowy i dużo cierpliwości (oraz zapasowe ciuchy dla Nas).

Nowe i nie całkiem nowe zabawki

Może to być grzechotka, maskotka, czy książeczka, nie musi być wcale nowa. Ważne jest jednak to by była nowa dla dziecka (czyli na przykład taka, którą dziecko nie bawiło się przez kilka tygodni). Takimi „nowymi” zabawkami dzieci bawią się dłużej (co bardzo pomaga w podróży).

Zachęcamy do zapisania się na nasz newsletter. Nie wysyłamy żadnego spamu, tylko raz w tygodniu powiadamiamy o nowościach na blogu.

Zapisz się na darmowy Newsletter

Praktyczne pomysły, rady i inspiracje dla rodziców raz w tygodniu prosto na Twoją skrzynkę email.
Email
Imię
Żadnego spamu tylko informacje o nowych wpisach

Darmowy Newsletter

Praktyczne pomysły, rady i inspiracje dla rodziców raz w tygodniu prosto na Twoją skrzynkę email.

Email
Imię
Żadnego spamu tylko informacje o nowych wpisach