Od kiedy w Naszym domu pojawiły się dzieci zdecydowanie zmalała nam ilość metrów kwadratowych, po których można bezpiecznie stąpać. Gdyby się chociaż to uczucie zatłoczenia i klaustrofobii ograniczało do jednego pokoju, ale nie. Dziwie się jeszcze, że po takiej ilości nadepniętych klocków moja stopa nie odciska trwale napisu LEGO. Zbierało się to we mnie, zbierało aż powiedziałam sobie dość. Muszę coś wymyślić.



Okazało się jednak, że moje dzieci są bardzo kreatywne i podpowiedziały mi pierwszy sposób na walkę o metraż. Po tym jak wyciągnęły wszystkie garnki by wrzucać do nich zabawki na punkty, zakupiłam pojemniki, ustaliłam reguły gry i prawie udałoby mi się osiągnąć pełen sukces gdyby uszczerbek na kilku bibelotach (ahh te latające klocki). Pomysłów ciąg dalszy

Jak uporządkować zabawki dla dzieci

1. Opony zawsze w cenie – składowanie zabawek na podwórku

Kolejny cudowny pomysł dzieci. Zostały Nam opony po wymianie. Jak to zawsze u Nas bywa Pan B nie kwapił się z ich wyniesieniem i całe szczęście. Na początku opony zostały rozdzielone na dwa stosy po dwie opony. Idealnie służyły za bramkę. Później w oponach zaczęły lądować piłki, siatki i inne większe rzeczy. Co więcej przykrywane kawałkiem płyty wiórowej, opony doskonale zabezpieczały przed deszczem. Minęło trochę czasu. Płyta została przymocowana na spód jednej opony i doczepione zostały do niej kółka, dodatkowo zrobiona pokrywka i pojemniki były gotowe. Teraz tylko czekamy na kolejną wymianę opon bo brakuje nam kolejnej pary bramek.

2. Walka na misie

Nie przypominam sobie bym kupowała jakieś pluszaki a mimo tego zamieszkało z nami ich kilkanaście. Choć mieszkały w jednym pojemniku, bardzo często (codziennie) grupowo wychodziły na spacer po domu. Niestety chyba miały sklerozę bo nigdy nie udało im się samodzielnie wrócić. Przyszła więc pora na mamę doktora. Wystarczył pojemnik na buty (taki wieszany na drzwi). Każdy misio miał swój pokoik i do domku musiał wrócić. Domek misiów powieszony był na wysokości dziecka i miał ograniczoną ilość pokoi. Jeśli przybywał nowy miś to inny musiał się wyprowadzić (odwiedzić swoją rodzinę i już tam zostać).

3. Historia czarnego worka

Worek miał u Nas zastosowanie w kryzysowych momentach. Było ich naprawdę niewiele. Znam jednak rodziny, które stosują tylko i wyłącznie ten sposób bo wszystkie inne im nie działają. Jak działa czarny worek ? Mówisz dzieciom, że dzisiaj jest dzień na sprzątanie. Wszystko, co nie zostanie sprzątnięte zostanie wrzucone do worka i wyrzucone do kosza.
Najważniejsze jest by być konsekwentnym i rzeczywiście na oczach dzieci przejść się z tym workiem. Należy go także przykładowo wyrzucić (nocą można go schować jeśli rzeczywiście nie chcemy go wyrzucać ze względu na bardzo wartościowe rzeczy). Jeśli schowamy worek to upewnijmy się, że dzieci go nie znajdą (drugi raz się nie nabiorą). Jak się przekonacie, nawet jeśli do worka trafiły zabawki, którymi bawiło się dziecko to po krótkim czasie o nich zapomni. Można wtedy mu wyjąć taką zabawkę lub jeśli worek nam zalega to oddać zabawki bardziej potrzebującym.

4. Instrukcje do Lego

Lego to moje największe wyzwanie. Kolejne pudełka trafiają do domu i niestety mimo nieskończonej ilości kombinacji i przykładowych konstrukcji rodem z Legolandu Nasze klocki preferują płaskie i samodzielne za to niezliczone budowle, wszędzie. Jak się mówi, to zróbcie samochód, samolot, czy cokolwiek innego odpowiedź jest zawsze ta sama – nie wiemy jak nie wiemy gdzie jest instrukcja. Któregoś wieczoru znalazłam ich kilka, włożyłam w segregator i postawiłam przy lokacji Lego. Sukces. Nagle nie było już problemu i brakiem kreatywności. Co więcej dzieciaki poprosiły mnie bym znalazła im inne instrukcje, bo te już im się znudziły…

5. Ja tu wyklejam miejsca parkingowe

Jeśli będziecie przechodzić obok parkingu na przykład pod większym sklepem to zwrócicie uwagę na to jak jest zorganizowany. Jest miejsce dla rowerów, miejsca dla samochodów, każde wyznaczone liniami. Czemu więc nie wprowadzić podobnego rozwiązania dla domowych pojazdów? Rowery, hulajnogi, pojazdy ogrodowe, taczki…. wystarczy wyznaczyć na nie miejsce, np w garażu i wykleić je taśmą. Domowy parking będzie gotowy.

Jeżeli powyższe sposoby nie pomagają i wciąż macie problemy z zabawkami przeczytajcie nasz wpis o 11 sprawdzonych zabawach, które pomogą nauczyć dziecko sprzątać po sobie.

Zachęcamy do zapisania się na nasz newsletter. Nie wysyłamy żadnego spamu, tylko raz w tygodniu powiadamiamy o nowościach na blogu.

Zapisz się na darmowy Newsletter

Praktyczne pomysły, rady i inspiracje dla rodziców raz w tygodniu prosto na Twoją skrzynkę email.
Email
Imię
Żadnego spamu tylko informacje o nowych wpisach

Darmowy Newsletter

Praktyczne pomysły, rady i inspiracje dla rodziców raz w tygodniu prosto na Twoją skrzynkę email.

Email
Imię
Żadnego spamu tylko informacje o nowych wpisach